Najważniejsze w 30 sekund:
- Większość polskich firm robiących strony internetowe wykonuje rzetelną pracę. To rynek z silną konkurencją, w którym kiepski wykonawca długo nie pociągnie. Problem nie polega na masowej nieuczciwości - polega na rozproszeniu jakości, gdzie 20-30% ofert ma jeden albo dwa sygnały, które kosztują klienta pieniądze w perspektywie 6-18 miesięcy.
- 7 czerwonych flag, których nie da się obronić: brak wyceny przed briefem, brak portfolio z Twojej branży, obietnica “1. pozycji w Google”, wymóg długiej umowy bez wypowiedzenia, brak dostępu do panelu i plików po publikacji, brak Google Analytics i schemy w standardzie, niejasny zakres prac w umowie.
- 5 zielonych flag, które realnie odróżniają solidnego wykonawcę: oddzielna wycena po briefie, 3-5 portfolio z dziełami z Twojej branży, transparentny cennik widełkowy, krótka umowa miesięczna na opiekę, gotowość wymiany numerów telefonów do poprzednich klientów.
- 10 pytań do zadania przed podpisaniem umowy mieści się na 1 stronie A4 i zajmuje 15 minut rozmowy telefonicznej. Wykonawca, który odpowiada na nie konkretnie, jest wart 2-3 razy więcej niż taki, który ucieka w “to zależy” - nawet jeśli cena jest wyższa.
- Średnia roczna strata firmy, która wybrała wykonawcę z 2 czerwonymi flagami: 4000-12000 zł w pierwszym roku (kara umowna za zerwanie + przepisanie strony + utracone zapytania w okresie przejściowym). To kalkulacja z 8 projektów ratowanych przeze mnie w ostatnich 2 latach.
Wybór firmy do zrobienia strony to decyzja, do której wracasz średnio raz na 5-7 lat. Krótkie zaangażowanie czasowe i wysokie stawki finansowe robią z tego decyzję podatną na błędy - klient nie ma jak nabrać doświadczenia, bo nie powtarza jej często. Ten poradnik daje konkretną listę kontrolną: 7 czerwonych flag do uniknięcia, 5 zielonych do szukania, 10 pytań do zadania przed podpisem.
Pracuję z lokalnymi firmami usługowymi od 4 lat. W tym czasie przejmowałem strony po innych wykonawcach 8 razy, prowadziłem przegląd ofert z klientami kilkanaście razy. Wzorce się powtarzają. Te 7 czerwonych flag to nie subiektywne zastrzeżenia - to konkretne sygnały, które realnie kosztowały moich klientów pieniądze i czas.
Aktualizacja: maj 2026.
Skąd biorą się czerwone flagi na rynku stron internetowych?
Polski rynek firm robiących strony internetowe to kilka tysięcy podmiotów - od jednoosobowych freelancerów po agencje z zespołami 30 osób. Większość z nich wykonuje rzetelną pracę. To rynek konkurencyjny, w którym słabi wykonawcy nie utrzymują się długo, bo opinie krążą szybko, a koszt przyciągnięcia nowego klienta jest wysoki.
Problem zaczyna się nie tam, gdzie spodziewa się klient. Klient szuka “oszusta”, który wyciągnie pieniądze i zniknie - takie scenariusze istnieją, ale są rzadkie. Realne ryzyko polega na czymś innym: wykonawca robi swoją pracę zgodnie z literą umowy, ale umowa była tak skonstruowana, że klient dostał za swoje pieniądze produkt warty 30-50% ich wartości.
Trzy typowe scenariusze z mojej praktyki, każdy z 2-3 wystąpieniami rocznie:
Wykonawca dostarcza stronę za 8000 zł zgodnie z umową, ale umowa nie zawierała Google Analytics, schemy, podstaw SEO. Klient po 12 miesiącach pyta, dlaczego nie ma ruchu z Google, i dowiaduje się, że “to nie było w zakresie”. Realna strata: 8000 zł plus rok bez ruchu. Co wykonawca powinien zrobić po stronie technicznej, opisuje przewodnik Google Search Central.
Wykonawca podpisuje 24-miesięczną umowę “opieki nad stroną” za 350 zł miesięcznie. Po 6 miesiącach klient widzi, że dostaje zwykły hosting i raz na 3 miesiące aktualizację wtyczek. Wypowiedzenie umowy oznacza karę 8400 zł (pozostałe 18 miesięcy). Realna strata: 8400 zł.
Wykonawca buduje stronę na własnej platformie zamkniętej. Po 18 miesiącach klient chce zmienić wykonawcę i okazuje się, że nie da się przenieść strony - musi budować od nowa. Realna strata: 5000-15000 zł i 6 tygodni czasu.
Wszystkie 3 scenariusze są zgodne z literą umowy. Wszystkie 3 dawały się przewidzieć w fazie wyboru, gdyby klient znał czerwone flagi. Stąd ten poradnik.
Flaga 1. Cena podana bez wyceny po briefie
Ofertę z konkretną ceną (np. “strona za 4900 zł”) dostajesz przed jakąkolwiek rozmową o Twoim biznesie? To pierwsza czerwona flaga.
Stała cena bez briefu oznacza jedno z trzech: cena obejmuje gotowy szablon bez personalizacji (wartość rynkowa 800-2000 zł), cena nie obejmuje treści, zdjęć, integracji (klient dopłaci dodatkowo 50-100% w trakcie), wykonawca pracuje na wzorze “u wszystkich tak samo” i nie patrzy na specyfikę Twojej firmy.
Rzetelny wykonawca dzieli proces na 2 fazy: brief 30-60 minut (rozmowa o celu, personie, zakresie), potem wycena spersonalizowana w widełkach (np. 6000-9000 zł zależnie od liczby podstron i funkcji). Dopiero po Twojej akceptacji widełek - dokładna oferta z konkretną kwotą.
Wyjątek: landing page pod konkretną kampanię może mieć cenę “od X zł” bez briefu, bo to standardowy format o przewidywalnym zakresie. Tu cena 1000-3500 zł w marketingu jest uzasadniona. Strona firmowa z 5-12 podstronami - nie.
Co robisz: jeśli dostaniesz cenę przed briefem, poproś o brief. Jeśli wykonawca odmawia “bo cennik jest sztywny”, to gotowy szablon i wartość, którą dostajesz, jest 2-3 razy niższa niż cena sugeruje.
Flaga 2. Brak portfolio z Twojej branży
Portfolio na stronie wykonawcy pokazuje 20 stron różnych firm, ale ani jednej z Twojej branży? Druga czerwona flaga, której nie da się obronić argumentem “robimy każdy typ”.
Wykonawca, który zrobił 5 stron dla salonów fryzjerskich, prowadzi Cię przez proces 30-40% szybciej niż taki, który dla salonu robi pierwszą stronę. Dlaczego: zna typowe pytania, ma gotowe wzorce układów, wie, jakie zdjęcia działają, zna zwroty językowe pasujące do branży. Pierwsza strona dla danej branży jest 1,5-2 razy droższa w czasie pracy klienta - bo trzeba wszystkiego uczyć wykonawcę od nowa.
Drugi powód: portfolio z Twojej branży to dowód, że wykonawca rozumie wymagania prawne i regulacyjne. Kancelaria prawna ma inne obowiązki RODO niż restauracja. Klinika medyczna wymaga oświadczeń o produktach leczniczych. Bez doświadczenia branżowego wykonawca dowiaduje się o tym w połowie projektu i kończy z opóźnieniem 2-3 tygodni.
Co robisz: poproś o link do 3-5 stron z Twojej branży zrealizowanych w ostatnich 2 latach. Sprawdź każdą - czy działa, czy faktycznie tę firmę zrobił ten wykonawca (kontakt z właścicielem), czy aktualne. Jeśli portfolio jest “z lat 2019-2021” i nic świeższego - druga flaga się potwierdza.
Wyjątek: dla bardzo nowych albo niszowych branż portfolio może faktycznie nie istnieć - wtedy oceniaj na podstawie portfolio z branż pokrewnych i zadawaj pytania, jak wykonawca planuje uczyć się Twojej specyfiki.
Flaga 3. Obietnica “1. pozycji w Google” albo konkretnego ROI
“Gwarantujemy 1. pozycję w Google na frazę X w 6 miesięcy”. “Zwracamy się w 4 miesiące dzięki naszemu autorskiemu systemowi”. “Konwersja minimum 5% albo darmo”.
Trzecia czerwona flaga, do której nie ma żadnego uzasadnienia. Nikt poważny nie obiecuje konkretnej pozycji w Google ani konkretnego ROI z dwóch powodów. Po pierwsze, algorytm Google jest poza kontrolą wykonawcy - mogą zoptymalizować stronę najlepiej w branży i pozycja będzie zależna od działań konkurencji, zmian algorytmu, sezonowości. Po drugie, ROI zależy w 80% od jakości produktu klienta, cennika, obsługi - czyli rzeczy, na które wykonawca nie ma wpływu.
Uczciwa obietnica brzmi inaczej: “doprowadzimy Cię na pierwszą stronę Google na 5-10 fraz długiego ogona w 9-12 miesięcy, jeśli regularnie publikujesz teksty”. To prognoza oparta na realistycznych założeniach z marginesem zmienności. Albo: “z naszego portfolio średnia firma w Twojej branży osiągała 20-50 zapytań miesięcznie po 12 miesiącach”. To benchmark, nie gwarancja.
Co robisz: jeśli słyszysz konkretną gwarancję, zapytaj o umowną konsekwencję niedotrzymania. Jeśli odpowiedź brzmi “uzupełnimy dodatkowymi działaniami za darmo” - flaga się potwierdza. Realna gwarancja to “zwrot 50% kwoty SEO za miesiące poniżej progu” - i tego rynek nie oferuje, bo nikt na uczciwych warunkach nie może tego obiecać.
Flaga 4. Długa umowa abonamentowa bez wypowiedzenia
Umowa o opiekę nad stroną na 12, 24 albo 36 miesięcy z karą za wcześniejsze wypowiedzenie? Czwarta czerwona flaga, która w 60% przypadków jest sygnałem zarobku z lock-inu (uzależnienia klienta), nie z jakości usługi.
Rzetelny standard opieki to umowa miesięczna z możliwością wypowiedzenia z 1-miesięcznym wyprzedzeniem. Wykonawca, który ma pewność, że wykonuje dobrą robotę, nie potrzebuje 24-miesięcznej kary umownej, żeby zatrzymać klienta - klient zostanie sam, bo nie chce zmieniać dostawcy bez powodu.
Wyjątek: umowa łącząca wdrożenie strony i opiekę na pierwsze 6 miesięcy może być rozsądna - wykonawca chce mieć pewność, że jego pracę będzie sprawdzał przez pierwszy kwartał po publikacji. Powyżej 6 miesięcy bez możliwości wypowiedzenia - czwarta flaga się potwierdza.
Drugi sygnał ostrzegawczy w umowach opieki: brak konkretnej listy działań w cenie. “Opieka techniczna 350 zł/mies” bez specyfikacji oznacza, że dostaniesz to, co wykonawca będzie miał chwilę zrobić. Standard rzetelny to lista: aktualizacje WordPressa i wtyczek 1×/mies, codzienny backup z retencją 30 dni, monitorowanie uptime, drobne zmiany w treści w cenie do X godzin miesięcznie.
Co robisz: zapytaj o miesięczną umowę jako alternatywę. Jeśli wykonawca odpowiada “minimum 12 miesięcy z karą” bez negocjacji - poszukaj kogoś innego. W moim cenniku DamWeb opieka jest miesięczna z 30-dniowym wypowiedzeniem - i jeszcze nikt mi przez to firmy nie zamknął.
Flaga 5. Brak dostępu do panelu i plików po publikacji
Po publikacji strony wykonawca daje Ci adres do edycji albo nie? Piąta czerwona flaga, która w wariancie surowym oznacza, że strona nigdy nie jest “Twoja”.
Standard rzetelny: po publikacji dostajesz dostępy administratora do WordPressa, dostęp do panelu hostingu, dostęp do domeny (rejestrator), dostęp do Google Analytics i Search Console (jako właściciel). Pełna lista dostępów spisana w protokole przekazania, podpisanym przez obie strony.
Trzy warianty problemu z tej flagi.
Wariant najlżejszy - wykonawca daje Ci dostęp z prawami “redaktora” zamiast “administratora”, co oznacza, że możesz edytować treści, ale nie instalować wtyczek ani zmieniać szablonu. Zazwyczaj naprawialne za 100-300 zł albo rozmowę.
Wariant średni - wykonawca trzyma stronę u siebie na hostingu, nie chce udostępnić plików. Migracja do innego wykonawcy wymaga eksportu, który “kosztuje” 800-2000 zł albo jest blokowany na “powody techniczne”.
Wariant najcięższy - wykonawca buduje stronę na własnej zamkniętej platformie (nie WordPress, nie Webflow, własny CMS). Nie da się przenieść strony nigdzie, klient jest na zawsze klientem tego wykonawcy. Realnie spotykam to co 12-18 miesięcy u przejmowanych projektów - i jedyne wyjście to przepisanie strony od zera za 5000-15000 zł.
Co robisz: zapytaj wprost przed podpisaniem umowy o protokół przekazania dostępów po publikacji. Jeśli odpowiedź brzmi “po co Ci to, my się wszystkim zajmiemy” - piąta flaga się potwierdza. Każda strona powinna być Twoja od pierwszego dnia po publikacji, niezależnie od tego, czy dalej współpracujesz z wykonawcą.
Flaga 6. Brak Google Analytics i schemy w standardzie
Oferta nie wspomina o Google Analytics, Google Search Console, schemie dla wyszukiwarek, mapie witryny? Szósta czerwona flaga, która nie kosztuje wykonawcy nic w pracy, a klient odzyskuje 4-8 godzin oszczędności rocznie i realny wgląd w to, co dzieje się ze stroną.
Co to konkretnie znaczy. Google Analytics 4 to darmowe narzędzie Google do mierzenia ruchu na stronie. Search Console to drugie darmowe narzędzie Google pokazujące, jak strona radzi sobie w wyszukiwarce. Schema markup to oznaczenia w kodzie strony, które pomagają Google zrozumieć, co jest na stronie (firma, lokalizacja, godziny otwarcia, opinie). Mapa witryny (sitemap.xml) to plik, który mówi Google, jakie podstrony istnieją.
Te 4 elementy są darmowe technicznie, ich instalacja zajmuje wykonawcy 2-4 godziny łącznie i jest standardem rynkowym od 2015 roku. Wykonawca, który ich nie wlicza w cenę albo (gorzej) nie wspomina o nich w ofercie, daje sygnał, że nie zna podstaw albo świadomie tworzy ofertę “podstawową” z dropłataniem za to, co powinno być standardem.
Drugi minimalny standard, który powinien być w ofercie: certyfikat SSL z Let’s Encrypt (darmowy), strona w wersji mobilnej (responsywność), polityka prywatności i informacja o ciasteczkach zgodne z RODO. Bez tych elementów strona nie jest “gotowa”, tylko “techniczny szkielet”.
Co robisz: poproś o szczegółową specyfikację zakresu w umowie. Jeśli widzisz “strona z grafiką” jako jedyny opis - poproś o rozbicie na elementy. Jeśli wykonawca nie ma listy 12-15 punktów, które dostarcza w standardzie - szósta flaga się potwierdza. Pełna lista 47 punktów audytu strony, która powinna być dostarczana w standardzie, znajduje się w poradniku o audycie strony internetowej.
Flaga 7. Niejasny zakres prac w umowie
Umowa zawiera frazy typu “kompletna strona internetowa zgodnie z bieżącymi standardami branżowymi”? Siódma czerwona flaga, która jest formalnym wykończeniem 6 poprzednich.
Rzetelna umowa rozpisuje zakres punktowo, w 8-15 pozycjach, każda z konkretnym deliverable. Przykład fragmentu umowy z mojego standardu DamWeb dla strony firmowej:
- 6 podstron statycznych (Strona główna, O firmie, Usługi 1-3, Kontakt)
- Blog z 3 wpisami startowymi (po 800-1200 słów każdy)
- Formularz kontaktowy z mailem na adres klienta
- Schema FAQPage, BreadcrumbList, LocalBusiness
- Google Analytics 4 + Search Console + sitemap.xml
- Certyfikat SSL z auto-odnawianiem
- Polityka prywatności i informacja o ciasteczkach zgodne z RODO
- Wersja mobilna sprawdzona na iPhone i Androidzie
- 30-minutowe szkolenie z panelu (online)
- 30 dni poprawek po starcie
10 punktów, każdy z konkretnym deliverable. Jeśli umowa wykonawcy ma “kompletna strona internetowa” zamiast tego - poproś o przepisanie. Wykonawca, który odmawia konkretyzacji zakresu, zostawia sobie pole na dyskusję typu “to nie było w ofercie” w trakcie projektu.
Drugi sygnał ostrzegawczy w umowach: brak zapisu o prawach autorskich do treści, grafiki, kodu. Standard to przekazanie pełnych praw autorskich klientowi po publikacji i opłaceniu faktury. Bez tego zapisu wykonawca formalnie może wykorzystywać Twoją stronę jako element portfolio bez zgody albo (rzadko) odmówić eksportu plików.
Co robisz: poproś o przykładową umowę przed podpisaniem konkretnej. Wykonawca, który ma standardową umowę dla wszystkich klientów, daje Ci ją w 1 dzień. Wykonawca, który “nie udostępniamy umowy przed zapłatą zaliczki” - siódma flaga się potwierdza i wszystkie poprzednie nabierają mocy.
Pięć zielonych flag, które wskazują solidnego wykonawcę
Czerwone flagi mówią, czego unikać. Zielone flagi mówią, czego szukać aktywnie. Pięć sygnałów, które realnie odróżniają solidnego wykonawcę.
Zielona flaga 1: Oddzielna wycena po briefie. Pierwsza rozmowa 30-60 minut o Twoim biznesie, potem oferta dopasowana do Twojego projektu z widełkami. Wykonawca traktuje brief poważnie, zadaje konkretne pytania o personę, cele, konkurencję. Wycena jest po stronie wykonawcy procesem, nie cennikiem ze ściany.
Zielona flaga 2: Portfolio z dwoma kontaktami. Wykonawca daje Ci listę 5-10 stron w portfolio, z których przy 2-3 jest gotów udostępnić numer telefonu do właściciela “porozmawiać o doświadczeniu”. To największy sygnał zaufania, jaki wykonawca może dać - bo wie, że poprzedni klienci powiedzą prawdę.
Zielona flaga 3: Transparentny cennik widełkowy. Na stronie wykonawcy widnieje cennik z widełkami (np. “strona firmowa od 3000 zł, z blogiem i pozycjonowaniem 6000-10000 zł”), nie tylko “zapytaj o ofertę”. To dowód, że wykonawca nie chowa cen przed konkurencją i wie, ile wart jest jego czas. Mój cennik DamWeb działa na tej zasadzie - widełki są jawne, sprawdzisz w cenniku.
Zielona flaga 4: Miesięczna umowa na opiekę. Opieka nad stroną w wycenie ma standardowo miesięczny okres wypowiedzenia, nie 12 ani 24 miesiące. Wykonawca, który ma pewność jakości swojej opieki, nie potrzebuje kary umownej do zatrzymania klienta.
Zielona flaga 5: Pełna dokumentacja przekazania. W umowie zapisany protokół przekazania dostępów po publikacji - z listą 8-12 punktów dostępów (admin WordPress, FTP, hosting, domena, Analytics, Search Console, schematy). Klient po opłaceniu faktury dostaje pełną kontrolę nad swoją stroną.
Wykonawca z 4-5 zielonymi flagami i bez czerwonych jest wart 20-40% więcej niż średnia rynkowa. To realna kalkulacja - oszczędność na ryzyku migracji, lock-inie, brakujących elementach jest wyższa niż dopłata.
Jakie pytania zadać firmie przed podpisaniem umowy?
Konkretna lista, którą sam stosuję, kiedy klient prosi mnie o niezależną opinię o ofercie konkurenta. 10 pytań, 15 minut rozmowy telefonicznej, jasna decyzja na końcu.
- Jak wygląda Wasz proces od briefu do publikacji - ile etapów, kto co robi w każdym?
- Czy macie 3-5 portfolio z mojej branży? Mogę dostać linki i (przy 2 z nich) kontakt do właściciela?
- Czy wycena jest po briefie, czy macie sztywny cennik?
- Czy w cenie są: Google Analytics 4, Search Console, sitemap, schema markup, SSL, polityka RODO?
- Ile rund uwag do projektu graficznego macie w standardzie? Co kosztuje runda dodatkowa?
- Po publikacji - jakie dostępy dostaję? Admin WordPress, FTP, hosting, domena, Analytics?
- Na jakim systemie budujecie - WordPress, Webflow, własna platforma? Czy mogę przenieść stronę gdzie indziej za 2 lata?
- Jaką umowę opieki proponujecie - miesięczną czy roczną? Jakie wypowiedzenie?
- Co dzieje się, jeśli przekroczymy termin z mojej winy (spóźnione teksty, zdjęcia) - jak to liczycie?
- Czy mogę zobaczyć przykładową umowę przed podpisaniem konkretnej?
Wykonawca, który odpowiada na 10 z 10 pytań konkretnie w 15 minut, jest wart cenę 20% wyższą niż średnia. Wykonawca, który ucieka w “to zależy” przy 4 i więcej pytaniach, ma realne ryzyko, którego wartość przekracza dowolną oszczędność cenową.
Najczęstsze pytania o wybór wykonawcy strony
Czy lepiej wybrać agencję czy freelancera?
To nie jest pytanie o jakość, tylko o cenę i proces. Freelancer 1500-6000 zł, dłuższy czas Twojego zaangażowania, większe ryzyko zniknięcia, ale szybszy w komunikacji. Agencja 6000-30000 zł, krótszy czas Twojego zaangażowania, formalny proces, mniejsze ryzyko, ale dłuższy czas zegarowy. Wybierz freelancera, jeśli masz budżet 3-6 tys. i jasne wytyczne. Agencję - jeśli masz budżet 8000+ i wolisz delegować.
Czy najtańsza oferta zawsze jest słaba?
Nie zawsze. Tania oferta (1500-3000 zł za stronę firmową) może być uczciwa, jeśli pochodzi od freelancera z portfolio Twojej branży, jasnym zakresem prac, dostępem do panelu po publikacji. Tania oferta jest słaba, jeśli ma 3+ czerwone flagi - bo wtedy realna cena z dopłatami i migracjami będzie 2-3 razy wyższa.
Co zrobić, jeśli już podpisałem umowę z wątpliwym wykonawcą?
Zależy od fazy projektu. Przed startem prac - możesz wycofać się z umowy w trybie konsumenckim (14 dni odstąpienia, jeśli umowa była zawarta na odległość). W trakcie projektu - próbuj renegocjować zapisy o dostępie do plików i panelu, dopisz zielone flagi do umowy. Po publikacji - sprawdź realny stan dostępów i jeśli są problemy, napisz na kontakt, pomogę ocenić sytuację.
Czy mogę zlecić małe modyfikacje innej firmie, jeśli stronę robił ktoś inny?
Tak, pod warunkiem, że masz pełne dostępy do panelu WordPress (admin), plików (FTP), hostingu, domeny. Bez tych dostępów żaden inny wykonawca nie wejdzie na stronę. Realny koszt drobnych zmian u innego wykonawcy: 100-300 zł za godzinę pracy, podobnie jak u oryginalnego wykonawcy.
Co konkretnie sprawdzać przy weryfikacji portfolio?
Trzy rzeczy. Po pierwsze, czy strona działa dziś (klikasz w link, sprawdzasz, czy się ładuje, czy jest aktualna). Po drugie, czy strona faktycznie powstała u tego wykonawcy (mail do właściciela firmy z pytaniem, jeśli to możliwe). Po trzecie, kiedy została zrobiona (sprawdź datę polityki prywatności albo wpisów na blogu - “portfolio z 2018 roku” pokazuje, że firma od 7 lat nie robi nowych projektów).
Czy umowy w branży WWW są standardowe?
W 70% przypadków tak. Standard zawiera: zakres prac, harmonogram, ceny i terminy płatności, prawa autorskie, kary umowne za opóźnienia, warunki wypowiedzenia opieki. Niestandardowe zapisy (np. zakaz migracji na 24 miesiące, kara za zerwanie 100% wartości umowy) to czerwone flagi. Realnie 10-20% wykonawców ma w umowach klauzule zabezpieczające ich kosztem klienta - i to są właśnie ci, których lepiej unikać.
Co jeśli wszystkie 3 oferty mają jakąś czerwoną flagę?
To znak, że szukasz w zbyt wąskim segmencie cenowym albo geograficznym. Podnieś budżet o 20-30% albo poszerz zakres geograficzny (nie wszyscy wykonawcy muszą być z Twojego miasta - 80% pracy idzie zdalnie). Realnie w rynku polskim znajdziesz 5-10 wykonawców bez ani jednej czerwonej flagi w widełkach 6000-15000 zł.
Jak podjąć decyzję w jeden wieczór?
Pełen przegląd 3 ofert i wybór wykonawcy zajmuje 1 wieczór, jeśli stosujesz tę listę.
Krok 1 (15 minut): Zbierz 3 oferty od różnych wykonawców z widełek cenowych, w których planujesz wydać budżet.
Krok 2 (45 minut): Przejrzyj każdą ofertę pod kątem 7 czerwonych flag. Zaznacz, ile każda oferta ma. Cel: maksymalnie 1 flaga.
Krok 3 (30 minut): Zadzwoń do każdego wykonawcy z listy 10 pytań. Zapisz odpowiedzi w arkuszu.
Krok 4 (15 minut): Wybierz wykonawcę z najmniejszą liczbą czerwonych flag i największą liczbą zielonych. Cena niech będzie tylko jednym z 5 kryteriów, nie głównym.
W moich projektach DamWeb prowadzę klientów przez ten przegląd niezależnie od tego, czy ostatecznie wybierają mnie, czy konkurenta. Tu nie chodzi o sprzedaż - chodzi o to, żeby firma nie straciła 4000-12000 zł na złym wyborze. Jeśli chcesz, żebym spojrzał na konkretne oferty, które masz na stole, napisz na kontakt - w 30 minut zobaczymy, która jest najbezpieczniejsza dla Twojego biznesu.
Sprawdź też
-
Mój zakres i proces tworzenia stron - sprawdź mnie tą samą checklistą
-
Realizacje stron - portfolio do zweryfikowania punkt po punkcie
-
Jak zrobić stronę internetową dla firmy. Przewodnik 2026 - kompletny przewodnik nadrzędny
-
Etapy tworzenia strony krok po kroku - rozkład 9 etapów z deliverable
-
Ile kosztuje strona internetowa 2026 - pełny cennik - rozkład cen dla każdej ścieżki
-
Audyt strony internetowej - checklist 47 punktów - co powinno być w standardzie
Sprawdzimy twoją widoczność za darmo
30-minutowa rozmowa, konkretny audyt wizytówki i strony. Bez zobowiązań.