Cztery podstrony wystarczą, żeby strona firmowa robiła swoje: strona główna, oferta, informacje o firmie i kontakt. Wszystko powyżej tego minimum wynika z dwóch rzeczy – ile usług sprzedajesz i w jakiej formie prowadzisz działalność.
Strona internetowa firmy powinna zawierać cztery podstrony podstawowe (główna, oferta, o firmie, kontakt), politykę prywatności, jeśli przetwarza dane osobowe, oraz dane identyfikacyjne przedsiębiorcy. Spółka z o.o. i spółka akcyjna dokładają do tego numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, NIP i wysokość kapitału zakładowego, bo wymaga tego wprost Kodeks spółek handlowych.
Większość poradników wrzuca politykę prywatności, zdjęcie w nagłówku i opinie klientów do jednego worka z napisem „elementy strony”. Czytelnik dostaje listę jedenastu punktów i nie wie, którego brak grozi grzywną, a który jest tylko dobrym zwyczajem. Ta różnica bywa kosztowna.
Co musi zawierać strona internetowa firmy?
Minimum to cztery podstrony, z których każda odpowiada na inne pytanie klienta. Strona główna mówi, czym się zajmujesz i dla kogo pracujesz. Oferta opisuje usługi na tyle konkretnie, żeby dało się z nich wycenić robotę. Sekcja o firmie pokazuje, kto stoi za marką. Kontakt zbiera wszystkie drogi dotarcia do Ciebie w jednym miejscu i powtarza dane z Wizytówki Google, żeby nigdzie się nie rozjechały.
Ten zestaw działa, bo pokrywa całą ścieżkę decyzji: co robisz, jak to robisz, komu zaufać, jak się odezwać. Wycięcie którejkolwiek z tych podstron zostawia dziurę, którą klient wypełnia sobie sam. Zwykle rezygnacją.
Piąta podstrona zależy od branży. Fotograf, stolarz i brukarz potrzebują portfolio z realizacjami, bo w ich przypadku zdjęcie sprzedaje mocniej niż akapit. Dentyście i psychologowi bardziej przyda się cennik z informacją o gabinecie. Firmie szkoleniowej – terminarz najbliższych szkoleń.
A blog? Blog jest szósty w kolejności i pierwszy do odpuszczenia, jeśli nie ma go kto prowadzić. Trzy wpisy z 2023 roku działają na Twoją niekorzyść, bo pokazują projekt porzucony w połowie.
Ile podstron powinna mieć strona firmowa?
Małej firmie usługowej wychodzi zwykle od czterech do dwudziestu podstron, a decyduje o tym liczba usług, które realnie sprzedajesz. Każda usługa, której ktoś szuka w Google, zasługuje na osobną podstronę. Trzy usługi wrzucone na jedną stronę „Oferta” konkurują ze sobą o to samo miejsce w wynikach i żadna nie wygrywa.
| Wielkość firmy | Liczba podstron | Co wchodzi w skład |
|---|---|---|
| Jednoosobowa, jedna usługa | 4–5 | główna, oferta, o mnie, kontakt (+ portfolio) |
| Jednoosobowa, 2–5 usług | 8–12 | j.w. + osobna podstrona na każdą usługę + cennik |
| Mała firma, kilka usług i lokalizacji | 12–20 | j.w. + podstrony miast + blog + realizacje |
Krąży przy tym reguła trzech kliknięć, według której każda podstrona ma być dostępna w trzech ruchach. Badania jej nie potwierdzają. Nielsen Norman Group nazywa ją wprost mitem, a test User Interface Engineering z 2003 roku na 44 użytkownikach nie wykazał spadku skuteczności po trzecim kliknięciu. Liczy się przewidywalna ścieżka. Użytkownik klika dalej, dopóki czuje, że idzie w dobrą stronę. Menu główne trzymam przy pięciu pozycjach. To zalecenie z mojej praktyki, żadne badanie go nie potwierdza.
Powyżej dwudziestu podstron zaczyna się inna robota – planowanie architektury informacji, gdzie podstrona zbiorcza prowadzi do szczegółowych, a te linkują do siebie nawzajem. Ten model opisuje osobno przewodnik o tworzeniu strony firmowej, razem z całą kolejnością prac.
Które elementy strona musi mieć z mocy prawa?
Obowiązki prawne zależą od formy działalności i od tego, co strona faktycznie robi. Poniżej stoją cztery, które dotyczą małych firm najczęściej, każdy z podstawą do samodzielnego sprawdzenia.
| Obowiązek | Kogo dotyczy | Podstawa |
|---|---|---|
| Firma, siedziba, adres, sąd rejestrowy z numerem KRS, NIP, kapitał zakładowy | spółka z o.o. | Kodeks spółek handlowych, art. 206 § 1 |
| To samo plus kapitał wpłacony | spółka akcyjna | Kodeks spółek handlowych, art. 374 § 1 |
| Dane identyfikacyjne usługodawcy i NIP | świadczący usługi drogą elektroniczną | ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną, art. 5 |
| Informacja o przetwarzaniu danych (polityka prywatności) | każdy, kto przetwarza dane osobowe | RODO, art. 13 |
Przepis o spółkach jest zaskakująco dosłowny. Art. 206 § 1 Kodeksu spółek handlowych wymienia „informacje na stronach internetowych spółki”, nie tylko pisma i zamówienia handlowe. Jednoosobowa działalność takiego przepisu nie ma.
Politykę prywatności uruchamia przetwarzanie danych, nie samo posiadanie strony. RODO nie używa zresztą tej nazwy ani razu; to zwyczajowe określenie dokumentu, w którym wykonuje się obowiązek informacyjny z art. 13. Strona bez formularza, ale z Google Analytics, też przetwarza dane osobowe. Więc też ten obowiązek uruchamia.
Czy statyczna wizytówka potrzebuje regulaminu?
Przy stronie całkowicie statycznej obowiązek regulaminu jest sporny i uczciwiej to powiedzieć, niż udawać pewność. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie mówi o „stronie internetowej”, tylko o usłudze świadczonej drogą elektroniczną. Czy wizytówka bez formularza taką usługą jest, prawnicy czytają różnie. Przy formularzu, newsletterze albo koncie użytkownika sporu nie ma – regulamin z art. 8 tej ustawy obowiązuje.
Zgodę na pliki cookie reguluje od 10 listopada 2024 roku ustawa Prawo komunikacji elektronicznej. Art. 173 Prawa telekomunikacyjnego, na który powołuje się większość starszych poradników, już nie obowiązuje. Warunki zgody zostały w praktyce te same.
Osobna sprawa to dostępność cyfrowa. Krąży twierdzenie, że od czerwca 2025 roku każda strona musi być dostępna. Jest ono nieprawdziwe. Ustawa z 26 kwietnia 2024 roku obejmuje zamknięty katalog usług, w którym mieszczą się handel elektroniczny, bankowość, transport i media, a poza tym nie obejmuje usług mikroprzedsiębiorców. Wyłączenie nie działa jednak automatycznie: przy stronie, która sprzedaje albo przyjmuje rezerwacje online, zakres obowiązku trzeba sprawdzić osobno. Kogo obowiązek dotyczy naprawdę, rozkłada poradnik o dostępności WCAG.
Jakie cechy ma dobra strona firmowa?
Dobra strona firmowa ładuje się szybko, czyta się na telefonie i pokazuje kontakt bez scrollowania. Reszta cech wynika z tych trzech albo jest ich ozdobą.
Szybkość jest mierzalna i darmowa do sprawdzenia – wystarczy PageSpeed Insights i adres strony. Czytelność na małym ekranie zweryfikujesz jeszcze prościej, otwierając własny serwis w drodze do pracy.
Tu warto obalić liczbę, która krąży po branżowych poradnikach. Cytuje się, że 61% ruchu w internecie pochodzi ze smartfonów. Tymczasem StatCounter dla Polski w lipcu 2026 roku podaje 38,09% odsłon z urządzeń mobilnych wobec 61,35% z komputerów, a resztę, 0,56%, biorą tablety. Proporcja jest odwrócona. Responsywność nie przestała przez to mieć znaczenia, bo Google ocenia strony przede wszystkim w wersji mobilnej (mobile-first indexing) niezależnie od tego, skąd realnie przychodzą Twoi klienci.
Na własnej stronie widzę to w liczbach. Średnia pozycja damweb.pl w wynikach mobilnych wynosi 13,4, a w wynikach na komputery 38,1. Liczby pochodzą z Google Search Console, eksport z 18 lipca 2026 roku. Ta sama strona, te same treści, różnica blisko dwudziestu pięciu pozycji. Domena jest młoda i pozycje jeszcze dalekie, ale kierunek widać gołym okiem.
Trzecia cecha bywa lekceważona najczęściej: kontakt widoczny bez szukania. Numer telefonu w nagłówku, na każdej podstronie, jako tekst możliwy do kliknięcia. Ta sama logika rządzi ceną. Widziałem strony fotografów, na których nie da się znaleźć ceny. To nie jest strona, to maskowanie.
Co powinna zawierać strona główna?
Strona główna ma odpowiedzieć na pytanie „czy trafiłem dobrze?” w czasie krótszym niż jedno przewinięcie. Odpowiada za to pierwszy ekran: nazwa usługi, obszar działania i jedno zdanie o tym, dla kogo pracujesz.
Niżej kolejność bloków jest dość stała. Idą po sobie: skrót oferty z odnośnikami do podstron usług, dowód w postaci realizacji, opinii i liczb, krótki opis procesu współpracy, blok najczęstszych pytań i kontakt. Adres firmy warto podać tak samo jak w Wizytówce Google, co do przecinka, bo rozjazd między tymi dwoma miejscami potrafi zaszkodzić w wynikach lokalnych.
Ten blok z dowodami zasługuje na osobne zdanie, bo to on odróżnia stronę, która sprzedaje, od folderu reklamowego. Trzy zdjęcia zrobionej roboty robią tu całą pracę. Jeśli nie masz jeszcze realizacji, powiedz to wprost i pokaż, co masz. Uczciwość czyta się lepiej niż stockowe zdjęcie uśmiechniętego zespołu.
Czego strona główna nie musi mieć? Karuzeli zmieniających się slajdów, animowanych liczników i sekcji „nasze wartości”. Pierwsza rozprasza, drugie niczego nie dowodzą, trzecia zajmuje miejsce należne ofercie.
Czego nie dokładać do strony firmowej?
Najczęstszy błąd małej strony to nadmiar elementów, nie ich brak. Każda dodatkowa podstrona wymaga aktualizacji, a nieaktualna podstrona kosztuje wiarygodność.
Zakładka „Kariera” bez ogłoszeń mówi klientowi, że firma jest większa, niż jest, a kandydatowi – że nikogo nie szuka. Sekcja aktualności z ostatnim wpisem sprzed dwóch lat datuje stronę precyzyjniej niż stopka. Newsletter, którego nikt nie wysyła, zbiera adresy i obowiązki wynikające z RODO, a w zamian daje ciszę.
Osobna kategoria to funkcje przeniesione z większych serwisów. Czat na żywo obsługiwany przez jedną osobę, która akurat jest na budowie, odpowiada po sześciu godzinach. Wtyczka Messenger albo WhatsApp załatwia to samo bez obietnicy natychmiastowej reakcji. Kalkulator wyceny przy usłudze, której nie da się wycenić bez oględzin, produkuje rozczarowanie już na starcie.
Sklep internetowy to z kolei osobny projekt na własnych zasadach. Wymaga regulaminu sklepu, obsługi zwrotów i płatności, a jeśli przekraczasz próg mikroprzedsiębiorcy – także spełnienia wymogów dostępności, bo handel elektroniczny wchodzi do katalogu objętego ustawą.
Decyzje o dokładaniu porządkuje jedno pytanie: kto to będzie utrzymywał? Jeśli odpowiedź brzmi „jakoś to będzie”, element zostaje poza stroną.
W jakiej kolejności wdrażać podstrony i dokumenty?
Kolejność jest odwrotna do intuicji: najpierw kontakt i oferta, potem strona główna, tuż przed publikacją dokumenty prawne, a na końcu blog. Powód jest prosty. Dwie pierwsze podstrony zarabiają, reszta je wspiera.
- Kontakt z telefonem, adresem e-mail i formularzem. Jedna podstrona, godzina pracy, natychmiastowa użyteczność.
- Oferta rozbita na osobne podstrony usług, każda z opisem, zakresem i widełkami ceny.
- Strona główna budowana na końcu tej trójki, bo dopiero wtedy wiadomo, do czego ma prowadzić.
- Polityka prywatności i dane firmy w stopce, przed publikacją.
- Portfolio albo cennik, zależnie od branży.
- Blog, jeśli jest go kto prowadzić.
Punkt czwarty bywa odkładany – to najdroższa zwłoka na tej liście, bo obowiązki informacyjne działają od dnia publikacji. Google Analytics i Google Search Console też warto podpiąć przed startem, bo dane zbierają się od momentu instalacji i nikt ich wstecz nie odtworzy.
Pomocna jest przy tym mapa strony spisana przed pracą, w formie zwykłej listy zagnieżdżonej. Kwadrans z kartką oszczędza tydzień przebudowy w połowie projektu. Możesz też to zlecić: zajmuję się stronami firmowymi z planem na klientów.
Najczęstsze pytania o zawartość strony firmowej
Co powinna zawierać strona internetowa spółki akcyjnej?
Spółka akcyjna podaje na stronie firmę, siedzibę i adres, oznaczenie sądu rejestrowego z numerem KRS, NIP oraz wysokość kapitału zakładowego i wpłaconego. Wymaga tego art. 374 § 1 Kodeksu spółek handlowych. Obowiązek dotyczy wyłącznie spółek akcyjnych; jednoosobowej działalności i spółki z o.o. nie obejmuje w tym brzmieniu.
Co powinna zawierać strona www jednoosobowej działalności?
Jednoosobowa działalność nie podlega przepisom Kodeksu spółek handlowych, więc zostaje jej minimum: cztery podstrony, dane kontaktowe z NIP-em i polityka prywatności, jeśli strona przetwarza dane osobowe. W praktyce wystarcza pięć podstron razem z portfolio albo cennikiem.
Czy strona firmowa musi być responsywna?
Tak. Strona nieczytelna na telefonie traci pozycje także w wynikach na komputery, bo Google ocenia wszystkie witryny na podstawie wersji mobilnej. Powodem nie jest przewaga ruchu mobilnego w Polsce, bo według StatCountera takiej przewagi nie ma.
Czy strona firmowa potrzebuje bloga?
Tylko wtedy, gdy ktoś będzie go regularnie prowadził. Blog buduje widoczność na pytania, które klienci wpisują przed decyzją zakupową, a takich zapytań jest wielokrotnie więcej niż tych z nazwą usługi. Efekty mierzy się jednak w latach.
Czy muszę mieć regulamin, jeśli mam formularz kontaktowy?
Przy formularzu obowiązek regulaminu z art. 8 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną jest bezsporny, bo formularz to już usługa świadczona elektronicznie. Spór dotyczy stron całkowicie statycznych, bez żadnej funkcji interaktywnej. Regulamin sklepu to osobny dokument o szerszym zakresie.
Jak powinna wyglądać strona internetowa firmy?
Przewidywalnie: jedna myśl na ekran, wyraźna hierarchia nagłówków i układ zgodny z tym, czego użytkownik się spodziewa. Taki układ konwertuje lepiej niż nieszablonowy, bo nie wymaga uczenia się nawigacji od zera. Estetyka pracuje dopiero wtedy, gdy te trzy rzeczy działają.
Sprawdzimy twoją widoczność za darmo
30-minutowa rozmowa, konkretny audyt wizytówki i strony. Bez zobowiązań.