Jeden człowiek, który robi strony internetowe dla małych firm.
Nie jestem agencją z 50 osobami i open spacem. Pracuję sam — i tak jest dobrze. Kiedy do mnie piszesz, odpowiada konkretna osoba, nie automatyczna odpowiedź z formularza.
Zaczęło się od własnej frustracji.
Znajomy fryzjer poprosił mnie o "małą stronę". Wcześniej zapłacił komuś 4 tysiące za szablon, który nie działał na telefonie i wyglądał jak rok 2008.
Zrobiłem mu nową w tydzień. Po miesiącu zadzwoniła kosmetyczka z polecenia. Po pół roku miałem już całe spektrum klientów — od mechaników po studio jogi (zobacz dla jakich branż robię strony).
Strona ma działać dla klienta, nie wyglądać jak portfolio agencji.
Dziś robię to samo, tylko z większą wiedzą i lepszymi narzędziami. Widziałem przez te 4 lata setki stron klientów od kuchni — i jedna reguła wraca: ładna strona bez planu SEO to szyld bez adresu. Tym, czego nauczyłem się przy tych projektach, dzielę się w poradniku — żebyś mógł sprawdzić, jak myślę, zanim do mnie napiszesz. Pełen zakres usług znajdziesz w cenniku i opisie.
Trzy zasady, których trzymam się od początku.
Prosto, po ludzku.
Bez żargonu, bez "synergii" i "value propositions". Tłumaczę wszystko tak, żeby Twoja mama też zrozumiała.
Termin to termin.
Jeśli powiem 14 dni — to 14 dni. Jeśli coś idzie nie tak, dzwonię z wyprzedzeniem, nie ghostuję.
Jakość zamiast skali.
Nie biorę 20 projektów naraz. Wolę zrobić 4 dobre niż 20 takich-sobie. Ty na tym zyskujesz — ja mam spokojny sen.
Zadzwoń, pogadamy bez zbędnej sprzedażowej gadki.
Wypełnij formularz albo po prostu napisz/zadzwoń. Odpowiem w ciągu 24h (zwykle szybciej).