Pozycje w Google zostają na miejscu
Ruch z wyszukiwarki nie znika z dnia na dzień. Stare adresy prowadzą do nowych przez przekierowania 301, więc Google przenosi ich wartość zamiast zaczynać liczenie od zera.
Migracja strony internetowej to przeniesienie jej na nowy hosting albo nową domenę tak, żeby Google nadal wiedział, gdzie jesteś, a klienci dalej Cię znajdowali. Robię to z mapą przekierowań 1:1, kopią zapasową na każdym etapie i kontrolą w Google Search Console. Mediana straty ruchu po migracji bez planu to 30-60% w pierwszych 30 dniach. Z planem - około 3%.
Migracja strony internetowej (website migration) to przeniesienie witryny w nowe miejsce: na inny hosting, na nową domenę albo na nowy system zarządzania treścią. Brzmi technicznie, ale dla Ciebie liczy się jedno - czy po przeprowadzce klienci dalej trafiają na Twoją stronę z Google.
Najczęściej migruję w trzech sytuacjach: zmieniasz hosting na szybszy, przeprowadzasz się na nowy adres po zmianie nazwy firmy albo przenosisz starą stronę na WordPressa. Każda z nich grozi tym samym. Jeśli stare adresy podstron przestaną działać, Google widzi setki znikniętych stron i spuszcza Cię w wynikach.
Sercem każdej migracji jest mapa przekierowań 1:1 - każdy stary adres prowadzi do swojego odpowiednika na nowej stronie. Bez tej mapy przeprowadzka strony to ruletka, a nie usługa.
Ruch z wyszukiwarki nie znika z dnia na dzień. Stare adresy prowadzą do nowych przez przekierowania 301, więc Google przenosi ich wartość zamiast zaczynać liczenie od zera.
Stara strona pracuje do ostatniej chwili. Nową testuję na kopii, a przełączenie planuję poza godzinami szczytu Twojej firmy. Klient wchodzi i nie zauważa, że coś się zmieniło pod spodem.
Po przełączeniu przez 14 dni pilnuję Search Console: indeksacji, błędów 404, nowej mapy strony. Dostajesz raport, co przeniosło się czysto, a co poprawiłem - bez zgadywania.
Spisuję wszystkie podstrony starej witryny i pobieram listę adresów z ruchem z Google Search Console. Z tego buduję mapę przekierowań 1:1 - każdy stary adres dostaje swój odpowiednik na nowej stronie. To ona decyduje, czy migracja będzie niewidoczna, czy bolesna.
Stawiam klon strony na nowym serwerze i sprawdzam go, zanim cokolwiek zobaczy klient. Treści, formularze, szybkość, certyfikat SSL. Dopóki nie działa wszystko, stara strona pracuje dalej - nie ma dnia przerwy.
Wgrywam przekierowania 301, przełączam DNS i pilnuję, żeby certyfikat SSL wstał od razu. Przełączenie planuję poza godzinami szczytu Twojej firmy, więc nawet gdyby coś przystopowało, klienci tego nie odczują.
Przez dwa tygodnie obserwuję Search Console: zgłaszam nową mapę strony, sprawdzam indeksację i wyłapuję błędy 404, zanim Google policzy je na Twoją niekorzyść. Dostajesz raport, co przeniosło się czysto, a co poprawiłem.
| Co sprawdzasz | Bez mapy przekierowań | Z mapą 301 (u mnie) |
|---|---|---|
| Strata ruchu w 30 dni | 30-60% | około 3% |
| Stare adresy podstron | setki błędów 404 | prowadzą 1:1 do nowych |
| Czas odbudowy pozycji | kwartał i więcej | bez wyraźnego spadku |
| Kontrola po starcie | brak | 14 dni w Search Console |
W jednej z firm, których stronę widziałem w agencji, łączyły się dwie spółki i zmieniały domenę. Migrację zrobił im informatyk po godzinach, bez mapy przekierowań. W trzy tygodnie ruch z Google spadł o ponad połowę, bo kilkaset starych adresów zwracało błąd 404. Odbudowa zajęła kwartał.
Migracja małej i średniej strony to jednorazowo od 1 500 zł netto. Cena zależy od liczby podstron, wielkości bazy i tego, czy przenosimy też pocztę. Duże serwisy z tysiącami adresów wyceniam po przeglądzie. W cenie masz audyt adresów, mapę 301, kopię zapasową i 14 dni kontroli po starcie.
Pełne widełki i co wchodzi w cenę: zobacz cennik.
Chcesz najpierw zrozumieć mechanikę? Przeczytaj poradnik: migracja strony bez utraty pozycji w Google.
Powiedz, skąd i dokąd przenosisz stronę. Zrobię szybki przegląd starych adresów i powiem, czy migracja jest prosta, czy zbierzemy się za nią z mapą 301 w ręku. Pierwsza rozmowa nic nie kosztuje.
Umów rozmowę