PDF, nie ustny komentarz
Raport na 30-50 stron, który zaniesiesz do zarządu albo oddasz zespołowi. Czarno na białym, z opisem każdego problemu i zrzutem ekranu - nie luźne uwagi z rozmowy, które za tydzień wyparują.
Audyt strony internetowej pod SEO to przegląd, po którym wiesz, dlaczego strona nie ściąga ruchu z Google i co naprawić najpierw. Dostajesz PDF na 30-50 stron z listą 47 punktów - każdy z priorytetem, szacowanym efektem i kolejnością wdrożenia. Bez tego optymalizacja to zgadywanie. Robię go jednorazowo, od 1 500 zł netto, a wdrażasz sam albo ze mną.
Audyt strony internetowej to uporządkowana ocena tego, co na stronie pomaga w Google, a co ją cofa. Sprawdzam trzy warstwy: techniczną (szybkość, kod, indeksacja), treściową (nagłówki, słowa kluczowe, struktura) i linkowanie - wewnętrzne i z innych stron.
Po co aż tak dokładnie? Bo 53% użytkowników mobilnych zamyka stronę, która ładuje się dłużej niż 3 sekundy (Google). Jeśli Twoja strona jest wolna, ma pomieszane nagłówki albo kilka podstron walczy o tę samą frazę, dokładanie treści tego nie naprawi. Najpierw trzeba wiedzieć, gdzie siedzi problem.
Audyt różni się od „sprawdzenia w darmowym narzędziu”. Narzędzie wypluwa setkę błędów bez wagi. Ja oddzielam te, które realnie ruszą ruch, od kosmetyki i układam je w kolejności wdrożenia.
Raport na 30-50 stron, który zaniesiesz do zarządu albo oddasz zespołowi. Czarno na białym, z opisem każdego problemu i zrzutem ekranu - nie luźne uwagi z rozmowy, które za tydzień wyparują.
Każdy z 47 punktów ma etykietę: pilne, ważne albo kosmetyka. Wiesz, co naprawić w pierwszej kolejności, żeby ruch ruszył, a co spokojnie poczeka do następnego kwartału.
Przy poprawkach piszę, czego się po nich spodziewać - od „odblokuje indeksację 12 podstron” po „przyspieszy stronę o sekundę”. Wiesz, na co idą pieniądze, zanim je wydasz.
Podpinam się do Twojej Google Search Console i statystyk ruchu, pobieram listę podstron i fraz. Bez realnych danych audyt jest zgadywaniem - dopiero z nich widać, co przynosi ruch, a co leży odłogiem.
Przechodzę przez wszystkie trzy warstwy: technikę, treść i linkowanie. Każdy znaleziony problem opisuję po ludzku, dorzucam zrzut ekranu i szacuję, ile realnie kosztuje Cię w ruchu z Google.
Składam wszystko w PDF na 30-50 stron: 47 punktów, każdy z priorytetem (pilne / ważne / kosmetyka) i kolejnością wdrożenia. Najpierw to, co da najwięcej ruchu najmniejszym kosztem.
Przechodzimy przez raport na rozmowie, żebyś wiedział, co znaczy każdy punkt. Stąd decydujesz: wdrażasz sam według listy, oddajesz to swojemu zespołowi albo wchodzimy w stałą współpracę i robię to z Tobą.
| Element | Darmowe narzędzie | Audyt SEO (u mnie) |
|---|---|---|
| Priorytety błędów | brak, wszystko równe | pilne, ważne, kosmetyka |
| Szacowany efekt poprawki | brak | przy każdym z 47 punktów |
| Interpretacja i kontekst | brak | opis po ludzku plus zrzut ekranu |
| Plan wdrożenia | brak | kolejność krok po kroku |
| Format | surowa lista błędów | PDF na 30-50 stron |
Marketingowiec z firmy szkoleniowej, której stronę widziałem w agencji, dostał od zarządu pytanie „czemu nie mamy leadów z Google”. Strona nie miała kłopotu z linkami - miała pięć podstron walczących o tę samą frazę i ten sam nagłówek H1 powielony na całym serwisie. Audyt pokazał to w jeden dzień. Wcześniej zgadywali pół roku.
Audyt małej i średniej strony to jednorazowo od 1 500 zł netto. Cena zależy od liczby podstron i tego, jak rozbudowana jest treść do przejrzenia. Raport zostaje Twój - wdrażasz go sam albo wchodzimy w stałą optymalizację, gdzie koszt audytu odliczam od pierwszego miesiąca współpracy.
Pełne widełki i co wchodzi w cenę: zobacz cennik.
Chcesz najpierw sprawdzić stronę sam? Skorzystaj z poradnika: audyt strony - checklist 47 punktów.
Podaj adres strony, a zrobię na rozmowie szybki przegląd i powiem, czy pełny audyt ma u Ciebie sens, czy wystarczy kilka poprawek. Jeśli audyt nic nie zmieni, powiem to wprost - zamiast sprzedawać raport dla samego raportu.
Umów rozmowę