dlaczego lokalnie
Lokalne SEO we Wrocławiu wygrywa się na poziomie dzielnicy.
W mieście tej wielkości ogólna fraza z nazwą Wrocławia jest przepełniona. Realny ruch leży
w dzielnicach, gdzie konkurencja jest rzadsza, a klient bliżej.
Wrocław ma jeden z najsilniejszych rynków usług dla firm w Polsce, napędzany przez setki
firm IT i biur, które ściągnęły tu młodych, dobrze zarabiających ludzi. To dobra wiadomość
i pułapka naraz. Klientów jest dużo, ale na „fryzjer Wrocław” konkuruje już kilkaset wizytówek,
więc szybkiego wejścia na szczyt nikt uczciwie nie obieca. Zamiast bić w najszerszą frazę,
schodzę na poziom dzielnicy: „fryzjer Krzyki”, „fryzjer Nadodrze”. Tam wyników jest mniej,
a klient szuka usługi blisko domu.
Zaczynam od Wizytówki Google: kategoria, godziny, zdjęcia i spójny NAP, czyli nazwa, adres
i telefon zapisane tak samo wszędzie. We Wrocławiu opinie ważą wyjątkowo dużo, bo wymagający
klient czyta je, zanim w ogóle zadzwoni. To one rozstrzygają, kogo Google pokaże w trójpaku
Map, gdy kilkanaście firm wygląda podobnie. Potem strona pod frazy dzielnicowe plus dane
strukturalne, żeby algorytm rozumiał, gdzie obsługujesz klientów.
Twoi klienci nie kończą się na granicy miasta. Ktoś z Siechnic, Kobierzyc czy Długołęki
wpisze „mechanik Wrocław”, bo tu dojeżdża do pracy w którymś z biurowców na Fabrycznej.
Frazy ustawiam tak, żebyś łapał ruch z dzielnic i z okolicznych gmin aglomeracji, a nie
tylko z samego Starego Miasta.
Stare Miasto Krzyki Śródmieście Fabryczna Psie Pole Nadodrze Ołbin Gaj Sępolno Biskupin Siechnice Kobierzyce Długołęka Bielany Wrocławskie